30
wrz

Into The Great Light

Więc kolejne podejście do nocnych, odnawiam zbiory, po wykasowaniu przypadkowo całej karty. Zdjęcia nieszopowane, laightroomowanedługonaświetlane, okupione katarem gigantem dnia następnego tj, dzisiaj, co miło urozmaicało dzisiejsze występy ciąganiem nosa. : )
Tak, w nocy jest żółte niebo, tak mam nieziemsko usyfioną matyrcę, mea culpa, mea maxima culpa.